Nieznane i nieoczywiste miejsca w Krakowie – poznaj magiczny świat nauki

Wakacje lub krótki wypad turystyczny oznacza zawsze chęć zobaczenia czegoś więcej niż standardowe atrakcje, takie jak zabytki architektury, muzeum lub Starówkę. Nie inaczej jest w Krakowie – do podstawowego programu turystycznego należy Wawel, Stary Rynek i dorożki oraz spacer po Plantach. Tymczasem taki program trudno realizować z mniejszymi dziećmi, które nie muszą podzielać turystyczno-historycznych zainteresowań rodziców.

Jak się okazuje, nieoczywiste miejsca w Krakowie, które chętnie pokażesz dzieciom, zapadną w pamięć również Tobie, a jeżeli nie masz dzieci pod opieką, to nic nie szkodzi, Ciebie również wprowadzi w emocje, których się zupełnie po sobie nie spodziewasz.

Magiczna wycieczka do Krakowa z niespodzianką

Cały Kraków jest magiczny, lecz ostatnio najbardziej magicznym, jeszcze nieznanym szerszej publice miejscem w Krakowie jest WOMAI. Samo określenie tego miejsca sprawia trudności. Nie jest to muzeum, nie jest to wystawa, nie jest to też miejsce eksperymentów naukowych, chociaż takie określenie jest najbliższe właściwej definicji. Przy czym Ty jesteś zarówno eksperymentatorem, jak również obiektem eksperymentu.

Czy znasz swoje zmysły?

Pamiętasz jeszcze ze szkoły, jakimi zmysłami człowiek odbiera świat? Tak – to wzrok, słuch, dotyk, smak i węch. Na co dzień nie analizujesz, które zmysły są akurat aktywne w odbieraniu rzeczywistości. WOMAI pozwoli Tobie na odczucie zmysłów w sposób dotychczas nieznany.

Zobaczyć ciemność

Czy można zobaczyć ciemność? Można! W WOMAI jest taka możliwość. Wycieczkę „W stronę ciemności” możesz potraktować jako poznanie świata osób niewidomych. Czym innym jest jednak wyobrażenie o ich świecie, czym innym doświadczenie. A tego doświadczenia możesz nabrać, jedynie zwiedzając tak nietypowe miejsce w Krakowie. Okazuje się, że każdy odbiera świat ciemności indywidualnie, granice między płciami i wiekiem się zacierają, a Ty dowiesz się o sobie wielu ciekawych rzeczy. Nie tylko będziesz wiedzieć, jak żyją osoby niewidome, lecz przede wszystkim uruchomisz inne zmysły, których roli do tej pory nie rozumiałeś, ale i doświadczysz ich z wielką mocą. Możliwość eksplorowania świata za pomocą dźwięku, zapachu i dotyku jest niezwykłą przygodą, na długo zapadającą w pamięć.

Kiedy rzeczywistość płata figla

Zmysły mogą sprawić nie lada kłopot, szczególnie wówczas, kiedy znajdujesz się w pomieszczeniach o mniej lub bardziej surrealistycznych kształtach i wymiarach. „W stronę światła” to przeciwieństwo ciemności, z tym że światło nie jest tak oczywiste, jak świat, który na co dzień Cię otacza. Fizyka, chemia i zawiłości naszego mózgu, odbieranie i przetwarzanie przez niego rzeczywistości przeciwstawisz wszystkiemu, czego uczyłeś się w szkole na nudnych przedmiotach. Jeżeli wybierzesz się z dziećmi, będą zachwycone możliwościami samodzielnej eksploracji i kreacji. Dźwięk, światło, kolor i kształt – nic nie jest oczywiste i wszystko jest inne niż myślisz.

Nie rozumiesz – możesz zapytać!

Idea WOMAI prowokuje do zadawania pytań – o to, czego doświadczysz, czego nie rozumiesz, co Cię ciekawi. Womai to ciekawe miejsce w Krakowie również z tego powodu, że przygotowani przewodnicy i naukowcy są po to, by na nie odpowiadać. Jak podkreślają, dla nich każdy zwiedzający to również ciekawe doświadczenie, ponieważ ilu ludzi, tyle reakcji. Warto podkreślić, że wszelkie stereotypy dotyczące reakcji dzieci, dorosłych, kobiet i mężczyzn w tym magicznym miejscu się zacierają.

Dwie rzeczywistości – różne doświadczenia

„W stronę ciemności” najczęściej powoduje zadumę, wewnętrzne skupienie na odczuwaniu zmysłów, wejrzenie w głąb siebie, a także wniknięcie w świat osób niewidomych. „W stronę światła” to z kolei rozbudzenie naukowej ciekawości i możliwość eksperymentowania, które, jak się okazuje, jest tak samo silne u dorosłych i dzieci. Z całą pewnością WOMAI to niezwykle ciekawe miejsce, w którym nie ma możliwości biernego odbierania świata. Twoje zmysły będą zaangażowanie w stopniu dotychczas Tobie nieznanym i nie będziesz miał na to wpływu. Jest jeszcze jeden zmysł, który w WOMAI ulega zakrzywieniu. Podczas zwiedzania dostępnych atrakcji, poczucie czasu jest zupełnie inne. Większość osób jest zaskoczonych, że po spędzeniu zaledwie godziny w WOMAI, w rzeczywistości minęły aż trzy.